poniedziałek, 13 marca 2017

Ule styropianowe i styrodurowe cz.1

Jaki typ ula wybrać oraz z jakiego materiału mają być wykonane? To jedno z ważniejszych pytań każdego pszczelarza. Historycznie bartnik nie miał tego dylematu i przed wyborem wyręczały go same pszczoły. Potem bartnicy drążyli barcie w kłodach lub samych drzewach. Nawet dziś w niektórych częściach świata funkcjonuje takie bartnictwo np. w Azerbejdżanie, czy na Kaukazie. Temat powraca również w Polsce. Jak ktoś jest zainteresowany to pewnie na stronach www znajdzie kontakty do grup zajmujących się tym zajęciem. Sam kiedyś dostałem zaproszenie na takie szkolenie... Na razie nie podjąłem wyzwania, ale kto to wie może kiedyś …
Obecnie świadomie zdecydowałem, że w swojej pasiece stacjonarnej mam kilka różnych typów uli. Powiem szczerze jeszcze poszukuje swojego doskonałego ula. Choć raczej należałoby zastanowić się czy, aby nie pszczoły powinny o tym decydować? Na początku mojej przygody znajoma z Instytutu Pszczelarstwa poradziła mi, abym zakupił ule wielkopolskie styrodurowe, 10 ramkowe. Tak też zrobiłem. Składają się one z dennicy higienicznej, dwóch korpusów, jeden półkorpus nadstawkowy, powałka i daszek. Obecnie jestem z nich zadowolony jednak z pewnymi uwagami. Moim zdaniem ule styrodurowe maja kilka zalet: są lekkie, ciepłe, kiedy je kupowałem były już pomalowane i miały dobrą cenę. Dla zainteresowanych, najtańsze jakie znalazłem dziś na stronach www kosztowały 140 zł. Jednak takie ule mają kilka wad: nie są wytrzymałe w transporcie, maja wystające części w obrysie tzn. wlotek, czy daszek (zajmują przez to więcej miejsca w transporcie oraz przez te wystające części są narażone na uszkodzenia), a ich ściany są na tyle miękkie, że pszczoły, czy gryzonie często je wygryzają. Jednak według mnie warto zwrócić uwagę na dwie wady. Warto o nich wiedzieć, zanim zdecydujemy się na kupno lub też budowę samemu ula styrodurowego. Często takie ule posiadają drewniane ramki na obrysie korpusów, a ich sposób montażu (na zszywki) nie jest trwały. Mam tu na myśli felce wykonane z ramek drewnianych zastosowane przy łączeniach korpusów. Samo wzmocnienie miękkiego styropianu, czy styroduru wydaje się dobrym pomysłem, to jednak sposób wykonania tego łączenia jest bardzo ważnym czynnikiem ich trwałości. Często same ścianki poliuretanów jak i samych ramek są łączone krawędziami o kącie 45 stopni. Powoduje to ich nietrwałość z uwagi na łatwość penetracji tego łączenia przez wilgoć, wodę oraz wytrzymałość mechaniczną. Często spływająca woda deszczowa jest przez nie wchłaniana. Z uwagi na to, że drewno chłonie wodę, powstają mostki termiczne, potem grzyby i pleśnie. Dodatkowo na łączeniach drewniane ramki się wypaczają.
Znalazłem pewne rozwiązanie, aby temu częściowo zaradzić. Wprowadziłem swoją modyfikacje tuż przed mijająca już zimą. Wykonałem daszki, obiłem je gontem i położyłem dodatkowo na daszkach właściwych uli WLKP styrodurowych. Ponieważ są szersze niż obrys ula, zacinający deszcz, czy śnieg nie spływa po ściankach i nie jest wchłaniany przez opisane ramki- felce.


Ulepszone ule styrodurowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam serdecznie. Zamieszczam komentarze po weryfikacji treści obraźliwych. Dziękuje za opinię i uwagi. Pozdrawiam adammiodek.blogspot.com